Menu

Zachodny do tablicy

Futbol analitycznie, statystycznie i konkretnie - na tablicy Michała Zachodnego.

Tablice po weekendzie (1)

mzachodny

Julian Weigl (Borussia Dortmund)

Pośród wielu dobrych, a nawet bardzo dobrych wystepów piłkarzy Borussii Dortmund, warto wyróżnić debiut Juliana Weigla. Na tablicy widzicie podania, które 19-letni pomocnik Borussii otrzymywał w sobotnim meczu ligowym. Grał odpowiedzialnie (79 na 84 dokładnych), ale dla zespołu dużo ważniejsze było to, jak współpracował z zawodnikami w bocznych strefach. To od nich najczęściej otrzymywał podania, to dzięki niemu gra zespołu była bardziej płynna, a rywale zdominowani w strefie środkowej. Zwykło się zakładać, że defensywny pomocnik przejmuje piłkę od środkowych obrońców i rozgrywa, jednak rolą Weigla było zapobieganie wracaniu z grą na własną połowę. Dzięki jego aktywności (oraz zerowym pressingu ze strony napastników Borussii Moenchengladbach) był cały czas aktywny, pozwalał na pierwszym lub drugim etapie już zdobywać przewagę liczebną, odnajdywać więcej miejsca.

Więcej o meczu Borussi Dortmund przeczytacie TUTAJ.

Statszone_12

Mesut Oezil (Arsenal)

Statszone_13

Mecz z Crystal Palace był kolejnym popisem niemieckiego rozgrywającego. Jednak czy poza asystami, kluczowymi podaniami i dryblingami w jego grze można dostrzec problem całego Arsenalu? Niedzielne spotkanie było zaskakująco otwarte - zwłaszcza w pierwszej połowie brakowało "Kanonierom" spokoju oraz kontroli, co słabsi rywale wykorzystywali w kontrach. Zaskakujące, że po objęciu prowadzenia piłkarze Wengera nie potrafili zapanować nad wydarzeniami na boisku. Zamiast zmusić przeciwnika do frustrującego biegania za piłką, oni gnali do ataku przy każdej możliwości, potem mając problemy z powrotem. W tym wypadku Mesut Oezil jest dobrym przykładem tej szaleńczej strategii - gra rozgrywającego była niemal wyłącznie ograniczona do połowy rywala. Dopiero tam włączał się do akcji, pokazywał się do gry i decydował o atakach Arsenalu. Tymczasem Coquelinowi i Cazorli do uspokojenia tego meczu brakowało wsparcia ofensywnego pomocnika, zwłaszcza w środku pola. Zamiast niego tę pracę wykonywać musiał np. Aaron Ramsey. Niemcowi zarzucano, że w meczach z trudniejszymi rywalami "znika". Poniekąd z Crystal Palace otrzymaliśmy odpowiedź dlaczego - Oezil chce otrzymywać piłkę w konkretnej strefie, jemu otwartość spotkań bardzo służy. Przeciwko lepiej zorganizowanym, lepiej i bliżej broniącym zespołom często jego koledzy z drugiej linii mają problem z odnalezieniem go prostopadłym podaniem.

Arturo Vidal (Bayern Monachium)

Statszone_14

Czy Pepowi Guardioli szybko udało się ujarzmić "bestię"? Oczywiście HSV nie było ani przez chwilę rywalem na miarę Bayernu, jednak w grze Vidala było widać pewną zmianę. Większą dyscyplinę w posiadaniu piłki, ale też to, jakich podań Chilijczyk szukał. Według statystyk WhoScored, w porównaniu do poprzedniego sezonu w Juventusie, nie dość, że Vidal miał dokładność podań o 10% większą, ale i generalnie przeciwko HSV wykonał ich... dwa i pół raza więcej (126 w poównaniu do średniej 49,5). Bardziej interesować powinien nas rodzaj zagrań - aż 14 podań było długich, co stanowi odmianę przy znacznie rzadszym sposobie rozgrywania piłki w ten sposób w kilku poprzednich sezonach. Do tej pory najwyższa średnia oscylowała wokół 4,5. Pozwalał drużynie szybciej przenosić akcje z jednego skrzydła na drugie - aż piętnaście podań Douglas Costa (bodaj najlepszy piłkarz Bayernu w niedzielę) dostał właśnie od Chilijczyka. Oczywiście to tylko jedno spotkanie, nie co tydzień Bayern będzie grał z HSV, które mentalnie ten mecz przegrało na długo przed rozpoczęciem. Jednak to pierwsze wykorzystanie umiejętności Vidala już okazało się nieco inne niż można było sobie wyobrazić.

Nemanja Nikolić (Legia Warszawa)

nikolic

Rzadko zdarza się, by napastnik w meczu przegrał wszystkie swoje pojedynki, ale... zaliczył całkiem udane spotkanie. Oczywiście Nemanja Nikolić z Piastem Gliwice strzelił gola, ale chodziło o całość jego gry. Bardzo często uciekał ze swojej pozycji, szukał współpracy ze środkowymi pomocnikami i zwłaszcza z Guilherme, swoim ruchem stworzył sobie kilka sytuacji i, gdyby nie samolubność Brazylijczyka, powinien tych szans mieć więcej. A jednak te statystyki pomeczowe idealnie pokazują jakim typem napastnika jest Nikolić. Unika bezpośrednich starć i pressingu rywala, bo nie potrafi być tak efektywny w swoich działaniach. Wykorzystuje swoją szybkość i ruchliwość, a na poziomie Ekstraklasy czy dotychczasowych rywali w Europie ma sporo miejsca na swoje rajdy bez piłki. Jego średnia pojedynków na mecz to ledwie 12, skuteczność to 36%. Średnia Prijovicia to 29 starć (wygrywa 38%). Tylko czy Legia zawsze będzie w stanie wykorzystać te wymienione atuty w grze Nikolicia? Zwłaszcza, gdy rywal będzie lepiej ustawiony w obronie, a defensywni pomocnicy nie będą pozwalali Węgrowi na swobodę także w środkowej strefie?

Sergio Aguero (Manchester City)

Statszone_16

Pierwsze 45 minut Argentyńczyka z Chelsea było wyśmienite. Owszem, Aguero strzelił tylko jednego gola z pięciu (pięciu!) szans, jednak obserwowanie go było przyjemnością oraz lekcją gry w ataku. Napastnik City wcale nie uciekał od środkowych obrońców, ale nieustannie sprawiał im problem w przekazywaniu odpowiedzialności. Zmuszał do gry zbyt blisko siebie, by Cahill lub Terry byli lekko cofnięci, a on miał więcej miejsca na obrót z piłką. Można było odnieść wrażenie, że stoperzy Chelsea są przerażeni za każdym razem, gdy Aguero dostawał piłkę. Dopiero wejście Zoumy - piłkarza silnego, ale szybkiego i zwrotnego - oraz zmiana przebiegu drugiej połowy nieco opanowała sytuację. Jednak wypada zestawić jego występ z tym Wayne'a Rooneya o którym pisałem w sobotę. Owszem, Anglik na poziom Argentyńczyka już nie wskoczy, ale te oczywiste i łatwo zauważalne różnice w ich ostatnich występach pokazują, który z nich na pewno skończy sezon z przynajmniej dwudziestoma golami...

© Zachodny do tablicy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci